|
moje zycie, troski i radosci dnia codziennego
poniedziałek, 20 lutego 2012
praca pelna para
jeszcze niedawno sie denerwowalam jak ja to bedzie jak pojde do pracy, a dzisiaj juz zastepuje kolezanke, ktora jest na urlopie. Miesiac juz minal, ze nawet sienie obejrzalam. Praca mi sie podoba, jak narazie. Nie jest to nic spektakularnego, ale w zasadzie szukalam takiej, na godziny i obym w domu nie musiala o niej myslec. W zasadzie pracuje w poniedzialek i srode po poludniu, oraz w czwartek rano do wczesnego popoludnia. Od dzisiaj przez trzy tygodnie bede pracowac codziennnie rano i w srode popoludniu. Najpierw kolezanka, a pozniej szaf maja urlop. Musze jeszcze tylko sie zastanowic co moglibysmy robic z babcia popoludniami, do tego Seba ma ferie zimowe, wiec trzeba miec jakis program. Mezo odkad zaczelam prace tez jakos tak sam z siebie jest zaangazowany w zycie domowe. Ciesze sie, ze wszystko tak jakos gladko nam wychodzi. Zastanawiam sie tylko jak to bedzie gdy maz zmieni prace. Dzisiaj ma rozmowe o prace, mam nadzieje, ze od samego poczatku postawi jakies granice w pracy i nie bedzie siedzial nie wiadomo do ktorej. No nic pozyjemy zobaczymy. W sumie to bedzie musial, bo w koncu ja nie dam rady zawozic i przywozic Olivera ze zlobka. Mam nadzieje, ze rozmowa pojdzie mu dobrze i beda jakies efekty:)
środa, 25 stycznia 2012
Dziekuje
Dziekuje dziewczyny za kondolencje. Odezwe sie po powrocie.
niedziela, 22 stycznia 2012
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Zagladam do:
|